„Double” czyli podwójny…

Często słyszy się opinię, że gra podwójna jest nudna, „…bo tylko się stoi i nic się nie dzieje”. Opinię taką najczęściej wygłaszają grający SONY DSCw singla, którzy są przyzwyczajeni do dużej dynamiki gry, częstotliwości uderzeń i szybkiego poruszania się po korcie. Lecz gdy na kort wychodzą cztery osoby i grają na powierzchni niewiele większej niż kort do gry singlowej, utrzymanie dynamiki gry singlowej w grze podwójnej nie jest po prostu możliwe. Każdy gracz ma do obrony część boiska znacznie mniejszą niż singlista. Z tego też powodu w grze podwójnej znacznie bardziej istotna jest kwestia ustawienia graczy na korcie, podczas gdy w singlu pierwszorzędną umiejętnością jest  silne i dobrze ukierunkowane uderzanie piłki.

Gdy singlista zaczyna grać w debla, jest często rozczarowany tempem gry i w ogóle zaczyna czuć się nieswojo. Wyćwiczone rozwiązania taktyczne nie sprawdzają się, nie wychodzą sprawdzone w singlu zagrania.

Czy debla można w ogóle polubić? Czy może być to pasjonująca gra zespołowa? Na obydwa pytania odpowiedź brzmi TAK, ale aby tą grę docenić,  tylko się jej nauczyć. W trzyodcinkowym cyklu podpowiemy Wam, co robić, aby gra podwójna była jeszcze jednym pasjonującym sportem rozgrywanym na korcie tenisowym.

 

Od czego zacząć?

Naukę gry w debla zaczynamy od intensywnej pracy w celu poprawienia trzech najważniejszych w deblu zagrań: serwisu i DRUGIEGO serwisu, returnu po przekątnej i pierwszego woleja. Na początku gramy we dwójkę, każdy z „niewidocznym” partnerem, przy czym każdy na swej deblowej połówce kortu (jak na rysunku poniżej),  koncentrując się na powyższych zagraniach, które pozwolą nam na otwarcie każdej wymiany. Gra we dwójkę, a nie od razu we czwórkę, pozwoli nam na utrzymanie dużej dynamiki treningu i uzyskanie w jego trakcie dużej liczby powtórzeń. Gdy już opanujemy podstawy, a w zasadzie poprawimy znane już nam elementy gry, przejdziemy następnie do bardziej skomplikowanych ćwiczeń, dzięki którym opanujemy następne etapy deblowej rozgrywki. Ale dobre wyćwiczenie pierwszych trzech zagrań jest absolutnie kluczowe, bo od nich wszystko się zaczyna.

trening po przekątnej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podział pracy w zespole

Gra deblowa jest sportem zespołowym, choć zespół jest najmniejszy jaki może być, bo tylko 2-osobowy. Jak w każdym zespole, każdy z jego członków ma do wykonania określone zadania, które teraz po kolei scharakteryzujemy.

 

Zadania serwującego

1.  wykonać dobry pierwszy serwis.

To podstawowe zadanie serwującego, ponieważ przy pierwszym serwisie returnujący zawsze nastawiony jest defensywnie, natomiast już przy drugim – nastawienie jest ofensywne.

Mocny i celny pierwszy serwis, bardziej niż w singlu, potrafi ustawić całą grę i zapewnić sukces parze serwującej.

2. serwis powinien być dobrze uplasowany.

Celem serwisu powinien być środek kortu (tzw. „T” czyli tam gdzie się łączą linie serwisowe) w przypadku serwisu na lewą połowę kortu, zaś przy serwisie na prawą połowę serwować należy „na ciało” rywala.

Jeżeli serwujemy we wskazane cele, jesteśmy w stanie przewidzieć kąt, pod jakim odbierający zagra return. Celny serwis w zaznaczony obszar spowoduje, że zamykamy przeciwnikom możliwości kątowego odegrania i piłka będzie wracać na naszą połowę nad środkową częścią siatki, co pozwoli partnerowi na przecięcie jej lotu stosunkowo prostym wolejem i zdobycie punktu.   Jeżeli jednak przy serwisie na lewe karo zagramy  serwis wyrzucający, skierowany na zewnątrz kortu, otworzymy returnującemu otwartą przestrzeń  do kątowego zagrania piłki albo do minięcia naszego partnera stojącego przy siatce poprzez zagranie piłki w korytarz deblowy kortu. Przy serwisie na prawe karo unikamy środka kortu – piłka po odbiciu wpadnie na forhend przeciwnika, ułatwiając mu return . Serwis wyrzucający też może okazać się niebezpieczny, jeżeli przeciwnik dysponuje dobrym bekhendem i skieruje piłkę w korytarz deblowy po naszej prawej stronie. Jeżeli zamierzamy zagrać serwis wyrzucający, uprzedźmy wcześniej partnera, aby był gotowy do zmiany pozycji w trakcie returnu. Pamiętajcie, że serwis ma być dobrze uplasowany, aby ustawić nam  dalszy przebieg wymiany i pozwolić zdobyć punkt przy następnym zagraniu lub pomóc zdobyć przewagę taktyczną na korcie.

strefy zagran

3. pierwszy wolej powinien być skierowany wzdłuż środka kortu.

Tak jak unikamy raczej serwowania skierowanego na zewnątrz kortu, podobnie postępujemy z pierwszym wolejem (chyba że mamy szansę na pewnego winnera, wtedy grajcie do boku). Naszym celem przy pierwszym woleju powinna być końcowa część kortu  w pobliżu środka. W ten sposób zamykamy przeciwnikom kątowe możliwości zagrania i utrudniamy im ofensywne odegranie piłki.  Jeżeli uda się uplasować woleja w pobliżu środka, nasz  przeciwnik z dużym prawdopodobieństwem będzie starał się zagrać lob nad głowami zespołu stojącego przy siatce.

 

4. do pierwszego woleja należy jak najbardziej zbliżyć się do siatki

To, jak zagramy pierwszego woleja, uzależnione jest od tego, z jakiego miejsca kortu go zagrywamy. Zagranie ofensywnego woleja możliwe jest, gdy zawodnik znajduje się blisko siatki, a piłka leci stosunkowo wysoko. Jeżeli musimy zagrać woleja z okolic linii serwisowej z niskiej piłki, nasze zagranie siłą rzeczy będzie defensywne, łatwe do zaatakowania przez rywali. Szybki ruch do siatki, aby być jej jak najbliżej, jest niezmiernie istotne z punktu widzenia skutecznej gry deblowej. Różnica 1-2 metrów może robić kolosalną różnicę dla zagrania dobrego woleja.

5. inicjatywa pierwszego zagrania wolejowego należy do serwującego, tak aby umożliwić partnerowi przy siatce nieskrępowaną, agresywną grę

Brak komunikacji w tej kwestii powoduje często stratę punktu przy serwisie. Serwujący powinien ustalić z partnerem, jak zamierzają rozegrać piłkę, która po returnie będzie wracać na ich połowę. Jeżeli zawodnicy zdecydują się na przechwycenie returnu przy siatce, odpowiedzialnym za zbicie returnu wolejem (tzw. poaching)  będzie zawodnik stojący przy siatce, zaś serwujący ma stanowić jego wsparcie w przypadku gdyby ten minął się z piłką lub był przelobowany. Taki układ pozwala zawodnikowi znajdującemu się przy siatce na dużą swobodę poruszania się przy siatce i swobodną grę, która będzie stanowiła zagrożenie dla rywali. Nie będzie on wtedy stał w miejscu , patrząc się jak mija go piłka, grana po przekątnej kortu.

Jeżeli zaś pierwszym zawodnikiem,  który zagra woleja będzie serwujący, najistotniejsze będzie zagranie celnego i mocnego serwisu, aby mieć czas na jak najbliższe dojście do siatki i przechwycenie wracającej piłki. Nie zwalnia to zawodnika przy siatce od czujności i próbowania przy każdej okazji poachingu.

6. serwujący może zmieniać ustawienie zespołu przy serwisie

Zmiana ustawienia z klasycznego na tzw. ustawienie australijskie lub formację I może być świetną taktyką przeciwko dobrze returnującym rywalom. Zmiana ustawienia zespołu serwującego także wymusza na przeciwnikach  zmiany w ustawieniu. Utrudnia im przewidzenie planowanego przez serwujących ataku, naraża na ryzyko odegrania słabego returnu lun popełnienia błędu przy odbiorze piłki. Returnujący zmuszony jest zmienić kierunek odgrywanej piłki, ponieważ ma zablokowaną możliwość gry po przekątnej kortu i musi grać wzdłuż kortu. Ponadto partner returnującego zawodnika ma bardzo utrudnioną możliwość włączenia się do wymiany i ataku wolejem na przelatującą nad siatką piłką. Przy ustawieniu australijskim serwis powinien być kierowany na ciało rywala, chociaż również serwis skierowany w „T” też dobrze działa. Umiejętność zmiany ustawienia powinna być regularnie ćwiczona aby zespół potrafił zaskoczyć rywali w przypadku gry pod presją.

formacja australijska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W następnym odcinku – return w deblu